Wiadomości

Od tragedii dzieliły ich minuty. Dzięki policjantowi z Sierakowic i Sulęczyna mężczyzna w kryzysie emocjonalnym otrzymał pomoc na czas.

Data publikacji 06.03.2026

W miniony wtorek dyżurny kartuskiej komendy otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie znajdującym się w silnym kryzysie emocjonalnym. Z informacji wynikało, że może on targnąć się na swoje życie. Na pomoc ruszył policjant z Komisariatu Policji w Sierakowicach i policjant z Posterunku Policji w Sulęczynie, którzy w tym dniu pełnili wspólną służbę. W kilka minut w miejscu, gdzie znajdowało się kilkanaście domków letniskowych, znaleźli mężczyznę. Od nieszczęścia, policjantów dzieliło kilka minut. To właśnie dzięki szybkim i skoordynowanym działaniom funkcjonariuszy, mężczyzna w odpowiednim momencie został objęty pomocą.

We wtorek (03.03) przed godziną 22:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach przyjął niepokojące zgłoszenie dotyczące 26-latka, który znajdował się w głębokim kryzysie emocjonalnym i deklarował chęć targnięcia się na swoje życie. Oficer dyżurny na miejsce natychmiast skierował patrol będący najbliżej miejsca, w którym mógł znajdować się mężczyzna, a w jego składzie znalazł się policjant z Komisariatu Policji w Sierakowicach i policjant z Posterunku Policji w Sulęczynie, który w tym dniu pełnili wspólną służbę. Znalezienie mężczyzny było o tyle trudne, że miejsce, w którym mógł on przebywać, było dużym obszarem, w którym znajdowało się kilkanaście domków letniskowych. Mężczyzna nie jest mieszkańcem naszego powiatu, a policjanci nie mieli niemal żadnego punktu zaczepienia odnośnie konkretnego miejsca, w którym mógłby on przebywać. Z przyjętego zgłoszenia wynikało, że 26-latek może być również w wodzie. Dzięki doświadczeniu funkcjonariuszy policjanci znaleźli mężczyznę niemalże w kilka minut po dotarciu na miejsce zdarzenia, a od prawdziwej tragedii dzieliło ich kilka minut, a nawet i sekund. Mundurowi potwierdzili, że stan mężczyzny wskazuje na poważny kryzys emocjonalny, wymagający natychmiastowego wsparcia. Policjanci zaopiekowali się nim do czasu przyjazdu załogi pogotowia ratunkowego, a następnie przekazali go pod opiekę medyków. To właśnie dzięki szybkiej reakcji policjantów udało się uniknąć tragedii.
Zdarza się, że osoby będące w kryzysie emocjonalnym dają swoim bliskim sygnały ostrzegawcze. Dajmy im odczuć, że w tej trudnej sytuacji nie są same. Szczera rozmowa i pomoc specjalisty może uratować czyjeś życie. Na terenie całego kraju funkcjonują instytucje, których przedstawiciele są gotowi nieść pomoc. Ważne, aby osoby dotknięte kryzysem emocjonalnym nie pozostawały z problemem same. Warto zadzwonić lub przyjść na rozmowę, w zamian uzyskując fachową poradę i wsparcie.

mł.asp. Aleksandra Philipp

Powrót na górę strony